Wygrana 1,4 mln PLN

Uprzejmie informujemy, że 28 maja 2019 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok, w którym zasądził ok. 1,4 mln PLN odszkodowania oraz ponad 7 tys. PLN renty miesięcznej dla Klienta naszej kancelarii.

Wyrok został wydany po trwającym 16 (szesnaście) lat postępowaniu sądowym w I instancji – pozew złożony został w 2003 roku. Nasza Kancelaria włączyła się do sprawy w 2011 roku – od tamtej pory sprawę prowadził dr Janusz Malanowski.

Sprawa dotyczy roszczeń byłego funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej (oficera prowadzącego w latach 80tych sprawy kryminalne), którego tymczasowo aresztowano w 1988 roku – na podstawie fałszywych oskarżeń. W połowie lat 90-tych nasz Klient został prawomocnie uniewinniony od zarzucanych mu czynów. Krótko mówiąc, niemal dwuletni areszt okazał się bezpodstawny. Podczas pobytu w areszcie, wskutek m. in. osadzenia w jednej celi z przestępcami, których wcześniej sam ścigał nasz Klient doznał istotnego rozstroju zdrowia. Po opuszczeniu aresztu nie miał już możliwości powrotu do wcześniej wykonywanej pracy. Rozpadła się jego rodzina. Na skutek doznanej traumy fizycznej i psychicznej nie był w stanie samodzielnie funkcjonować w społeczeństwie. W efekcie podjął szereg prób samobójczych, był również wielokrotnie hospitalizowany. Dziś – od kilkunastu lat – przebywa w domu opieki społecznej. Zakończony właśnie w I instancji proces dotyczył – mówiąc najogólniej – naprawienia szkody w postaci zmarnowanego ludzkiego życia. Zasądzone odszkodowanie stanowi sumę utraconych korzyści, które nasz Klient by hipotetycznie osiągnął, gdyby nie został aresztowany. Krótko mówiąc, stanowi wynagrodzenie, które nasz Klient by otrzymał, gdyby normalnie pełnił służbę. Zasądzona renta odszkodowawcza ma na celu umożliwienie naszemu Klientowi powrotu do godnego życia.

Wyrok nie jest prawomocny. Sprawę prowadzi dr Janusz Malanowski.

Powyższą informację wraz z zanonimizowanym orzeczeniem zamieszczamy poniżej na prośbę i za zgodą naszego Klienta.

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *